Plan gospodarki niskoemisyjnej dla m.st. Warszawy

Wczoraj na posiedzeniu Komisji Sportu, Rekreacji i Ochrony Środowiska opiniowaliśmy Plan gospodarki niskoemisyjnej dla m.st. Warszawy. To obszerny dokument przygotowany przez Biuro Infrastruktury. Dotyczy on działań mających na celu zmniejszenie zużycia energii, zmniejszenie emisji CO2 i zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w całościowej produkcji energii. Plan zakłada działania na rzecz poprawy efektywności energetycznej, wykorzystanie odnawialnych źródeł energii i zmniejszenie emisji do atmosfery pyłów, dwutlenku siarki, tlenku azotu oraz gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla. Aby osiągnąć te zamierzenia należy ocieplać budynki, wymieniać źródła ciepła na ekologiczne, a oświetlenie na energooszczędne. Podczas posiedzenia poruszyłem sprawę spalarni odpadów na Targówku. Niestety wyprodukowanej tam energii ze spalania odpadów nie można zaliczyć do energii odnawialnej. Spalanie odpadów wg. tegorocznej ustawy o odnawialnych źródłach energii nie jest odnawialnym źródłem energii, ale biogaz powstający na składowiskach już tak. Zgłosiłem również postulat włączenia procesu pochłaniania CO2 przez roślinność do obliczania ilości tego gazu w atmosferze. Często zapominany lub celowo pomijany jest fakt, że obniżenie koncentracji dwutlenku węgla można osiągnąć nie tylko ograniczając jego emisję, ale też wychwytując go z atmosfery. Najlepszymi pochłaniaczami tego gazu i innych zanieczyszczeń są drzewa. Istniejące w Warszawie lasy i parki, a także nowe nasadzenia powinny być uwzględniane w bilansie obiegu dwutlenku węgla. Pomysł ten zaczerpnąłem od prof. Szyszko, który od lat wnioskuje o włączenie Lasów Państwowych, a także prywatnych właścicieli lasów do handlu emisjami. Sprawiedliwym rozwiązaniem jest sytuacja, gdzie nie tylko zanieczyszczający płaci, ale oczyszczający zarabia.

Komentowanie jest wyłączone