Propaganda sukcesu na Odolanach

Odolany to miejsce największej koncentracji inwestycji deweloperskich na Woli. Wzdłuż ulicy Jana Kazimierza na dawnych terenach przemysłowo – magazynowych,  od kilku lat powstają nowe bloki. Obszar ten nie posiada miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, więc nowa zabudowa powstaje w parciu o decyzje o warunkach zabudowy. Na Odolanach mieszka coraz więcej ludzi. Niestety Dzielnica Wola rządzona od 9 lat przez Platformę Obywatelską nie nadąża za zachodzącymi tam zmianami. Na nowym osiedlu nie ma publicznych żłobków, przedszkoli i szkół. Brakuje obiektów opieki zdrowotnej, po głównej ulicy czyli Jana Kazimierza nie jeżdżą autobusy, nie ma nawet ani jednej ławki. Może dlatego, że jest to część Woli opóźniona infrastrukturalnie, nawet najmniejsza inwestycja dzielnicowa urasta do rangi ogromnego sukcesu. Tak było 1 lipca na Sesji Rady Dzielnicy Wola, na której mogliśmy obejrzeć zdjęcia z placu budowy przedszkola przy ulicy Boguszewskiej. Mimo, że obiekt zostanie ukończony dopiero pod koniec 2016 roku, to już teraz dowiedzieliśmy się, że budowa z sukcesem dotarła do stanu surowego.

Kolejny sukces to „park” przy skrzyżowaniu Jana Kazimierza z Sowińskiego. Na pierwszej stronie Kuriera Wolskiego z 7 lipca możemy przeczytać: „Będzie zielono na Odolanach”. Będzie? A teraz nie jest? Park powstanie w miejscu, ze zdjęcia poniżej. To teren z dość gęstym,  ale chaotycznym zadrzewieniem. Ma on powierzchnię około 1,2 ha. Tyle zostało, bo reszta została zabudowana. Jak na park to obszar śmiesznie mały. Wolskie parki są znacznie większe: Moczydło 28 ha, Szymańskiego 23 ha, Księcia Janusza i Powstańców Warszawy po 11 ha i Sowińskiego 6 ha. Nawet skwery na Woli są większe: Alojzego Pawełka 3 ha, sąsiadujące skwery Apfelbauma i Jura – Gorzechowskiego razem 2,5 ha, Kuźmirskiego – Pacaka 2 ha. Warto zauważyć, że wiele podwórek z zielenią osiedlową zajmuje większy obszar niż nowy park np. w okolicach ulicy Pustola i w Starym Zasobie na Kole podwórka mają po 1,3 ha, a zadrzewienia wśród bloków przy Krępowieckiego prawie 4 ha. Określenie terenu u zbiegu ulic Jana Kazimierza i Sowińskiego mianem parku to kpina z mieszkańców. Podobnie jak ankieta, w której mieszkańcy mogą wybrać czy będzie tam plac zabaw, siłownia czy boisko do siatkówki. Ankietę na stronie Urzędu Dzielnicy może wypełnić każdy, niekoniecznie mieszkaniec Odolan czy Warszawy i to dowolną ilość razy.

Historia parku na Odolanach pokazuje jak ważna jest przemyślana i mądra polityka przestrzenna w mieście. Zgadzając się na budowę nowych osiedli, zaniedbując jednocześnie rozwój usług publicznych, otrzymujemy urbanizacyjny chaos z niską jakością życia.

park odolany2

Komentowanie jest wyłączone